Reaktywacja

Ciężko jest wrócić do pisania, może tak samo ciężko jak do treningów. Wiem co mówię bo mam w tym względzie pewne doświadczenie. Pierwszy raz założyłem buty biegowe gdzieś późną wiosną 2006. A może to było wczesne lato? W sumie mało […]

Continue reading »

Podsumowanie tygodnia (-22)

Przeziębienie, które łapało mnie w piątek, odpuściło na sobotę i niedzielę, ale w poniedziałek znów zaatakowało. Zaatakowało nie frontowym natarciem, ale punktowym atakiem na gardło. Taka raczej kulawa przeziębieniowa partyzantka niż komandosi z Formozy, czyli jest nie najgorzej. Zastanawiałem się […]

Continue reading »

Magiczna granica

Zrzucanie wagi jest początkowo całkiem proste. Przy aktywnym trybie życia i w miarę zdroworozsądkowym odżywianiu utrzymanie wagi również nie jest specjalnym problemem. Wyzwanie pojawia się, a przynajmniej pojawiło się u mnie w momencie, w którym na stałe chcę zjechać z […]

Continue reading »

Podsumowanie tygodnia (-23)

Czy to naprawdę końcówka października? Poniedziałkowy wieczorny bieg mogłem wykonać w koszulce z krótkim rękawem, tak było ciepło, mimo późnej pory. Niesamowite. Po 3 tygodniach laby do spokojnego biegu dodałem przebieżki. Miało być dziesięć dwudziestosekundowych i tyle wyszło, chociaż w […]

Continue reading »
1 2 3 22